poniedziałek, 23 lutego 2015

OVERSIZED COAT


Choć zima powoli się kończy, temperatury na wyświetlaczach termometrów wciąż są jednocyfrowe, a słońce rzadko wychodzi zza chmur.
Moim ulubionym partnerem na taką pogodę jest ogromny płaszcz z miękkiego filcu. Ma krótkie klapy i zapięcie na dwa guziki, a kształtem przypomina kilka rozmiarów za dużą marynarkę. Jego nietypowa forma sprawia, że wygląda dobrze na co dzień w połączeniu ze swetrem i jeansami, ale także wieczorem, w bardziej eleganckiej odsłonie. 
Ja połączyłem go z czarnymi rurkami, swetrem z fakturą przypominającą jodełkę, sportowymi butami i szalikiem - również w rozmiarze over.




zara coat
h&m sweater and scarf
pull&bear trousers
new balance trainers

photos - Wiktor Omen

czwartek, 8 stycznia 2015

TEST PHOTOSHOOT - JACOOB / AS MANAGEMENT

Ostatnio obiecywałem Wam, że wkrótce na blogu pojawi się "coś nowego". Oto co miałem na myśli - pierwsza sesja stylizowana przeze mnie. Wcześniej robiłem to wyłącznie do własnych zdjęć, lecz przestałem fotografować. Mam nadzieje, że w tym roku będzie ich dużo więcej. Zainteresowanych współpracą proszę o kontakt mailowy (adres 
na dole strony).

model : Jacoob / AS management
photographer : Radek Nieroda
stylist : Kuba Czarnotta (me)





niedziela, 21 grudnia 2014

RELACJA Z XI EDYCJI FASHIONPHILOSOPHY FASHION WEEK POLAND


Hej. Od łódzkiego Fashion Weeku minął już ponad miesiąc, ale niestety nie potrafiłem się zebrać, aby coś o nim napisać. Na szczęście udało mi się znaleźć trochę wolnego czasu, aby wreszcie dodać post.

Wybrałem dla Was kilka pokazów z Designers Avenue, które uznałem za godne uwagi. Zdjęcia zrobiła Basia Bladowska.

Bajer Ola - Bola




Bola (Ola Bajer) zaskoczyła mnie swoją dojrzałością jako projektantka. Jej kolekcja jest inna niż poprzednie - grzeczniejsza, bardziej wysmakowana. To już nie tylko bluzy w printy, ale coś znacznie więcej. Jest dużo transparentności, połyskujących elementów, geometrycznych wzorów i zabawy teksturą. Daszki dodają kolekcji ulicznego luzu. Dominuje biel z licznymi odcieniami szarości, urozmaicona monochromatycznymi printami i intensywną czerwienią. Jestem zachwycony, brawo!


Odio i Jakub Pieczarkowski




Duet wprowadził nas w swój własny, cukierkowo-mroczny świat. Kolekcja jest całkowicie oderwana od rzeczywistości. Pierwsza jej część jest eteryczna, ma pastelowe kolory (m.in. róż, błękit), druga zaś jest żywcem wyciągnięta z horroru - twarze modelek i modeli przykryte były zdobionym materiałem, a barwy są ciemne - jest dużo czerni i krwistej czerwieni. Kroje nie są szczytem krawieckiego kunsztu - są stosunkowo proste, lecz uwagę przyciąga bogactwo zdobień, frędzli i błysku skomplikowanych ornamentów. Całość lekko kojarzy mi się z tajemniczą i pełną przepychu sztuką bliskiego wschodu i dawnego Bizancjum. Zdecydowanie najbardziej kontrowersyjny pokaz tej edycji.


Malgrau




Kolekcja Malgrau spodobała mi się, ponieważ można ubrać ją w zasadzie prosto z wybiegu. Jest kobieca, nieprzesadzona, prosta, ale nie nudna i sztampowa. Przy tworzeniu kolekcji użyto całej palety błękitów - od delikatnich, przez wpadające w szary, do granatu. Pojawia się także lekko połyskująca, gnieciona tkanina oraz dwa rodzaje wzorów - mocno geometryczna mozaika oraz nieco bardziej organiczna i nieregularna siatka kwadratów przypominających atrament rozlany na płótnie.


Łukasz Jemioł Basic




Łukasz Jemioł zaprezentował swoją kolekcje basic, będącą nowoczesną wizją miejskiego hipisa. O ile pod względem estetyki do stereotypowego hipisa mu daleko, to pod względem ideowym porównanie jest bardziej zrozumiałe. Kroje są proste, luźne, lekko oversize, czyli kwintesencja streetwearu - mody wygodnej, noszonej na co dzień. Motywami przewodnimi kolekcji były hasła LOVE/AIR/SEX/FASHION IS BASIC, widoczne na t-shirtach i migające na ekranie w tle wybiegu. Ważnymi elementami są dzianiny oraz jeans, pojawiające się niemal w każdym looku. Przeważają szarości i granaty przełamane intensywnym kobaltem.


Aleks Kurkowski





Aleks Kurkowski to projektantka, która tworzy za naszą zachodnią granicą. Jest Rickiem Owensem o polskich korzeniach. Jej kolekcja jest mroczna, mocno rockowa, lecz unowocześniona, uproszczona, minimalistyczna. W zasadzie nie pojawiają się kolory inne niż czerń, ale mimo to nie jest monotonnie - projektantka postawiła na formę. Pojawia się asymetria, oraz ostre, geometryczne cięcia. Jak dla mnie to ciekawe zderzenie dwóch odmiennych światów - prostoty i ducha buntownika.


Nenukko




Nenukko to wariacje na temat codzienności, dizajnerski basic. Kolekcja pełna jest prostych form - znanych nam z codzienności, lecz nieco odmienionych. Paleta barwna jest ograniczona do bieli, czerni, granatu i raz po raz pojawiających się beżów. Jest świeżo, lekko, surowo. Słomiane kapelusze wprowadzały nieco letniego ciepła. Styl projektantki podkreślała nieskomplikowana, ale widowiskowa choreografia - modele i modelki zatrzymywali się w losowych miejscach, wprowadzając nastrój zadumy, melancholii.


Dawid Tomaszewski




Dawid Tomaszewski zaprezentował kolekcje o nazwie "Suprematyzm", powstałą z inspiracji tym właśnie nurtem w sztuce. Powiesił poprzeczkę bardzo wysoko, na iście europejskim poziomie - elegancką, wysmakowaną, utrzymaną w duchu haute couture. Subtelnie drapowane, powłóczyste suknie, unikatowe dzianiny, klasyczne płaszcze. Wszystko ze smakiem i wyjątkową dbałością o każdy szczegół. Dwoma elementami łączącymi kolekcję w jedną całość był wzór nawiązujący do suprematycznego malarstwa i czerwień, która przejawiała się w poszczególnych elementach ubioru, a także w detalach.
Z resztą na tym nie koniec skojarzeń ze sztuką, ponieważ projektant ku zaskoczeniu wszystkich zrezygnował z tradycyjnej formy pokazu. Modelki, wraz ze scenografią, tworzyły wielką, żywą instalację, a widzowie mogli krążyć i podziwiać kreacje jak w muzeum. Ciężko byłoby o lepsze ukoronowanie tego wydarzenia.



P.S.
Wkrótce na blogu pojawi się coś nowego, szczegóły wkrótce.

środa, 29 października 2014

CLASSICS


Ostatnio obiecałem wrócić do blogowania, więc oto jestem. Pokażę wam dziś mój ulubiony zestaw początku jesieni.

Klasycznie dla mnie dominuje czerń. Na sobie mam moją ulubioną kurtkę bomber ze skórzanymi detalami. Plecak-worek to mój must have każdego dnia i bez niego nie wychodzę z domu. Towarzyszy mi w drodze do pracy, na uczelni, na zakupach. Mieści wszystkie drobiazgi, więc nie muszę chodzić z wypchanymi kieszeniami. Do tego moje ukochane i najwygodniejsze klasyki Reeboka.

W najbliższych dniach spodziewajcie się mojej relacji z FashionPhilosophy Fashion Week Poland.








zara bomber & hoodie
pull&bear faux leather backpack
reebok classic sneakers

photos - Wiktor Omen

wtorek, 23 września 2014

MOVING



Cześć wszystkim!

Mam nadzieję, że pomimo ponad półrocznego przestoju na blogu, nie zapomnieliście o mnie. Ostatnio sporo się działo, ale liczę, że wkrótce wrócę do pisania.

W telegraficznym skrócie jest (bądź było) tak - maturę zdałem i jestem zadowolony z wyników, w efekcie czego w przyszłym tygodniu rozpoczynam studia (inne, niż planowałem, ale równie się cieszę). Wkrótce zaczynam także pracę, a od początku września mieszkam na warszawskiej Woli.

Przeprowadzka była moim marzeniem - świeży start, wielkie miasto, morze możliwości. Oby tylko rzeczywistość nie okazała się zbyt brutalna.

Dziś pokażę Wam, jak mieszkam. 
Odnośnie pokoju dodam tylko, że był całkiem pusty, a na ścianach widniała wściekła żółć. Po tygodniu męczarni z malowaniem, zakupami i rozpakowywaniem walizek wygląda całkiem sympatycznie - najchętniej bym go nie opuszczał. Dzięki białym ścianom stał się jasny i przestronny. Biurko ustawiłem w poprzek, aby zaproszeni przeze mnie goście mogli przy nim usiąść (spokojnie mieszczą się 3-4 osoby), a gdy już pójdą - składane krzesła chowam lub odkładam na bok, aby nie zajmowały miejsca w tym niewielkim wnętrzu. Ilość dodatków i kolorów zredukowałem do niezbędnego minimum, by uniknąć efektu bałaganu i przytłoczenia, o które na małym metrażu nietrudno.

Wraz z mieszkaniem, odświeżyłem nieco wygląd bloga, mam nadzieje, że się wam spodoba.


 



Postaram się, aby następny post nie ukazał się dopiero za pół roku ;)

P.S.
Pamiętajcie o moim Instagramie (@kubaczarnotta), na którym zdjęcia pojawiają się nieco częściej niż posty na blogu.